środa, 19 września 2012

1.1 Pierwsze starcie

Niedługo mogąc się nacieszyć spokojem nasi bohaterowie dowiadują się o zniknięciu paru z tubylców oraz o  grasujących w pobliżu dzikich bestiach zabijających zwierzęta hodowlane. Nasi adepci mając w perspektywie kolejny zarobek oraz wdzięczność i uznanie ludzi z wioski postanawiają podjąć się zadania i zabić te dzikie bestie. Z nieskładnego opisu paru wieśniaków nie mieli pojęcia z czym przyjdzie im się zmierzyć, mimo to dziarsko wyruszyli by wytropić i zgładzić zagrożenie.
Rozłożyli zasadzkę i o północy stoczyli bój z łasicopodobnymi kreaturami o śnieżnobiałych futrach. Stefan nie doceniając przewagi liczebnej wroga rzucił się w sam środek walki i o mało by zginął. Na szczęście jego kompan doskonałym zmysłem taktycznym oraz olbrzymią przewagą wzrostu uporał się ze stworami nim te zdążyły zagryźć jego towarzysza na śmierć.
Gdy wrócili do wioski i ogłosili swoje niepodważalne zwycięstwo wszyscy się radowali, a najbardziej karczmarz, bo zapowiadało się, że szczęście się znowu do niego uśmiechnie. Z tej okazji zostało wydane huczne przyjęcie a nasi herosi odbierali niezliczone wyrazy wdzięczność i szacunku.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz